FORMACJA INNYCH – FORMACJĄ SIEBIE

Autor: Dorota Przygrodzka

  07-09-2017 15:48

„Formatorzy i formatorki muszą być osobami doświadczonymi w poszukiwaniu Boga, aby mogły także innym towarzyszyć na tej drodze... Ze światłem mądrości duchowej winni łączyć wiedzę uzyskaną dzięki ludzkim metodom, które mogą być pomocne zarówno w rozeznawaniu powołań, jak też w formacji nowego człowieka autentycznie wolnego. Głównym narzędziem formacji jest rozmowa osobista ...”

(Jan Paweł II - Adhortacja Apostolska „Vita cosecrata” 1996, nr 66 )

 

Towarzyszenie drugiemu na drodze rozwoju duchowego to wielowymiarowy proces zmieniający obie osoby będące w drodze. Obu więc osobom potrzebna jest umiejętność czuwania i rozpoznawania „opiekuńczej obecności Boga”, potrzebne jest zaangażowanie. Chodzi nie tylko o pomoc w otwarciu się na wartości powołaniowe, ale też w coraz dojrzalszym ich przeżywaniu, w sposób wolny, w poczuciu przynależności do konkretnej wspólnoty zakonnej.

Aby dotrzeć do struktury wartości powołaniowych trzeba najpierw stworzyć odpowiednią przestrzeń wzajemnego zaufania. Często osoby rozpoczynające swoją formację zakonną nie mają doświadczenia opowiadania o sobie, nie wiedzą o czym mają rozmawiać, nie wierzą, że mogą być wysłuchane z uwagą, przyjęte, zaakceptowane. Bywa, że jest to dla nich pierwsza sytuacja korzystania z pomocy osoby bardziej doświadczonej, kompetentnej, przy której można zakwestionować swoją samowystarczalność i konieczność radzenia sobie tylko w oparciu o swoją wiedzę i kontrolę sytuacji.

Takie nowe doświadczenie dzielenia życia, od samego początku stwarza okazje do rozbudzenia oczekiwań i niezaspokojonych głodów emocjonalnych z przeszłości. Ze strony osoby towarzyszącej potrzebne jest przyjęcie tego i pomieszczenie w sobie różnych trudnych i bolesnych wspomnień z przeszłości (często związanych z doświadczaną przemocą psychiczną lub fizyczną). Niekiedy wracają w pamięci wspomnienia emocjonalnego opuszczenia, braku wystarczającego kontaktu z ważnymi osobami w dzieciństwie, które powinny stworzyć klimat bezpiecznego przywiązania i rozwoju. Zdarzają się sytuacje pomieszania ról  - kiedy to dziecko musiało spełniać rolę opiekuna, osoby dającej troskę i podejmującej odpowiedzialność za dorosłych.

 

Dla osoby towarzyszącej te sytuacje wymagają nie tylko wiedzy nabytej przez odpowiednie studia, lekturę, własny proces przebytej formacji wstępnej. Umiejętność empatycznego słuchania, nazywania przeżywanych stanów emocjonalnych można w sobie wypracować.

Dodatkowym doświadczeniem pojawiającym się w procesie towarzyszenia, jest tzw. przeniesienie / przeciwprzeniesienie. To sytuacja, w której pewne uczucia, postawy, wzorce zachowań, oczekiwania, kierowane w przeszłości do ważnych osób (opiekunów, rodziców) obecnie są kierowane na osobę formatora. Taka relacja przeniesieniowa może obejmować pragnienie troski, opieki, czułości, może być związana z idealizowaniem osoby pomagającej. Jednak bywają też sytuacje, w których osoba towarzysząca może stać się obiektem krytyki, agresji, pogardy, lekceważenia. Przewodnik duchowy przyjmuje, akceptuje to przeniesienie, jednak wzbrania się przed odtwarzaniem narzucanego zachowania i roli. Ważne jest aby tę relację rozumieć i omawiać. Zdarzają się też sytuacje kiedy to osoba pomagająca nagle odkrywa w sobie szczególnie silne emocje w stosunku do osoby której pomaga – np. nadmierną troskę i potrzebę ochraniania, chęć dodatkowych kontaktów towarzyskich, powtarzane wielokrotnie rady, ale też zirytowanie, zniecierpliwienie, odtrącenie. Na takie sytuacje przeciwprzeniesienia trzeba być szczególnie czujnym, gdyż one mogą wpisywać się w niezaspokojone potrzeby formatora.

Kiedy osoba będąca w procesie początkowej formacji czuje się przyjęta, zrozumiana, zaakceptowana, często zaczyna idealizować wychowawcę, wyolbrzymia jego znaczenie – co z kolei może być dla niego gratyfikujące, daje poczucie bycia potrzebnym, a niekiedy może prowadzić do mylenia pokory i posłuszeństwa z zależnością będącą efektem nieprzepracowanej przeszłości kandydata do życia konsekrowanego. 

Taka wspólna podróż do dojrzałości wiary, z uwzględnieniem dojrzałości osobowej jest procesem wymagającym dużej uważności, czujności w odczytywaniu znaków ludzkich i Bożego prowadzenia. Formacja początkowa – to formacja całej osoby, obejmująca całość jej istoty, wszystkie aspekty tożsamości, jej czyny i intencje.

„Na tle tych niezwykle delikatnych zadań można dostrzec, jak bardzo ważna jest formacja kompetentnych formatorów, którzy potrafią zapewnić głęboką harmonię swojej posługi z życiem całego Kościoła. Wskazane jest tworzenie odpowiednich struktur formacji formatorów, najlepiej w miejscach, gdzie możliwy jest kontakt z kulturą, w której potem formatorzy będą pełnić swą pasterską posługę” (Vita consecrata, 66).

Jedną z form wspólnego poszukiwania sposobów radzenia sobie z sytuacjami w obszarze pomagania innym są spotkania Grupy Balinta. Stają się one miejscem treningu empatycznego słuchania. Dają możliwość emocjonalnego odbarczenia. Są przestrzenią wieloaspektowego analizowania zaistniałych trudnych sytuacji i poszerzenia wachlarza umiejętności radzenia sobie w procesie towarzyszenia.